Warpstone 29

Ukazał się przedostatni już, czyli dwudziesty dziewiąty numer magazynu Warpstone, jak zwykle znajduje się w nim masa ciekawych artykułów jak np. tekst o Zoatach Robina Lowa czy też artykuł The Collapsing Empire Anthonego Regana i Alfreda Nuneza Jr. w którym przedstawione są wydarzenia historyczne z czasów Cesarzy Drakwaldzkich. Pełen spis treści znajdziecie tutaj.

Poza tym, dostępny do pobrania za darmo jest także dziesiąty numer Legionu.
___________________________________________________________
Jutro i być może przez parę najbliższych dni, nie jestem w stanie określić ilu, może nie być aktualizacji na blogu ponieważ wyprowadzam się na studia i nie wiem jak to będzie z załatwieniem sobie dostępu do sieci. Mam nadzieję że szybko do was wrócę 😉

Marié

24 września na Strike to Stun opublikowana została bardzo fajna przygoda – There is something about Marié napisana przez Sami Uusitalo, szkoda że dopiero teraz to zauważyłem ale lepiej późno niż wcale. A scenariusz naprawdę jest godny polecenia.
Znajdziecie ją tutaj.

Wampiry i Kislev w sieci

Do sklepów RPGNow i DriveThru trafiły dwa kolejne podręczniki do WFRP 2ed. w PDFie, tym razem są to Night’s Dark Masters – podręcznik szczegółowo opisujący wampiry Starego Świata oraz Realm of the Ice Queen czyli przewodnik po Kislevie.

Misja ratunkowa dla 2 edycji

ishii rozpoczął inicjatywę Ratujmy WFRP 2ed. PL której celem jest nakłonienie jakiegoś polskiego wydawcy do wydania reszty podręczników do drugiej edycji po polsku. Choć inicjatywa bardzo mi się podoba to niestety wątpię czy odniesie sukces. Blog z listem otwartym i możliwością podpisania się pod nim znajdziecie tutaj.

Rasy w 3ed.

Na stronie Fantasy Flight Games pojawił się nowy artykuł o trzeciej edycji, tym razem zamiast mechaniki przybliża nam cztery grywalne rasy – ludzi z Reiklandu, krasnoludy z Karak Azgaraz, Wysokie Elfy z Ulthuanu i Leśne Elfy z Athel-Loren. Przeczytać go możecie tutaj.

Poza tym, w tym miejscu znajdziecie tekst odnośnie strategii w planszówce Chaos in the Old World.

Karnawał Blogowy #4: Ulubione realia

carnival Karnawał trwa już czwarty miesiąc, dotąd pojawiły się bardzo różne tematy, każdy ciekawy i w każdym wziąłem udział jednak temat z bieżącego miesiąca zapodany przez Sejiego wydaje mi się być najłatwiejszym do opisania. Bo w końcu każdy ma swoje gusta i dosyć łatwo je wyrazić.

Lubię wiele motywów, na każdym z nich można oprzeć świetną przygodę, fascynują mnie one zarówno jako gracza i MG, oto one:

Konspiracje: spiski, konspiracje, intrygi, teorie konspiracyjne i tajne machinacje rządu, kultystów lub bogatych i wpływowych ludzi. Bardzo lubię ten motyw. Gracze działają dla jakiejś agencji rządowej żeby po jakimś czasie odkryć kierującą nim grupę spiskowców, obojętnie czy są to kultyści Tzeentcha, wyznawcy Cthulhu, Illuminati, Majestic 12 czy Grupa Bilderberg. Tym bardziej podoba mi się taki motyw im potężniejsza i bardziej wpływowa jest grupa w której intrygę wpadli gracze, oczywiście przypadkowo wpadli, bo oni sami nigdy by celem spisku nie byli. Konspiratorzy zawsze mają wielki cel jak przejęcie władzy nad światem, przyzwanie Wielkiego Przedwiecznego czy sprowadzenie apokalipsy.
Wraz z wątkiem konspiracji łączy się moje zamiłowanie do sesji opartych na śledztwie, przygody detektywistyczne to coś co lubię najbardziej – zdobywanie danych, śledzenie, włamywanie się do mieszkań żeby znaleźć dowody, infiltracja czy też skrytobójstwa. Pod ten wątek podpiąłbym też szeroko pojmowane tajemnice, uwielbiam zagłębiać się w ich poznawanie. Nie ważne czy jest to poznawanie wpływu Illuminatów na politykę rządów i zdawanie sobie sprawy że wszystko zostało przez nich ukartowane czy też próba odcyfrowanie starożytnego poematu z rejonów Mezopotamii w którym ukryte zostało zaklęcie pozwalające sprowadzić na ten świat Kroczącego Pomiędzy Światami.

Podróże:
Są jeszcze lepsze jeśli łączą się z badaniem tajemnic lub śledzeniem konspiratorów i próbami udaremnienia ich spisku. Bardzo lubię kiedy kampania zamiast dziać się w jednym miejscu skacze co chwila w inne rejony, inne kraje i inne klimaty. Zaczynamy w Bostonie żeby polecieć samolotem do Berlina gdzie wsiadamy w pociąg do Aten a stamtąd płyniemy do Kairu i lecimy do Szanghaju żeby śledztwo skończyć w zapomnianej świątyni jakiegoś pradawnego bóstwa na Grenlandii. Bardzo lubię kiedy pojawia się jakieś konkretne, bardzo wyraziste miejsce jak na przykład starożytny, z niewyjaśnionych powodów opuszczony klasztor mnichów buddyjskich, ogromny kromlech, grobowiec ostatniego króla Atlantydy, wielki ziggurat w którym do dziś dzień odprawiane są nabożeństwa ku czci Tiamat jednak w mocno zdegenerowanej formie, wymagające krwi ludzi.

Motywy nadnaturalne:
i to wyraziste, zamiast co chwila szczuć graczy w Warhammerze wampirami, zombie czy cudacznymi bestiami Chaosu wolę przez długi czas kazać mierzyć im się z ludźmi żeby kiedyś, w jakimś momencie wprowadzić istotę która nie będzie ani człowiekiem ani elfem, ani nawet krasnoludem czy niziołkiem a czymś totalnie obcym, dziwnym i strasznym. Oczywiście, nie musi to być Nuklearny Chaos, Azathoth, może być to jakiś jedyny w swoim rodzaju twór Chaosu. Tak samo w innych systemach lubię zacząć od normalności i powoli zacząć budować nadnaturalną atmosferę. Gracze spotykają dziwne symbole, runy, magiczne sigile, czasem mają miejsce dziwne, niewytłumaczalne wydarzenia jak np. posąg anioła z którego oczu płyną krwawe łzy jednak po badaniach okazuje się że krew nie należy ani do człowieka ani do żadnego ziemskiego zwierzęcia. Tylko do czego należy?

Te trzy wątki bardzo lubię z sobą mieszać, choć i wprowadzane osobno pozwalają stworzyć fajną przygodę to wydaje mi się jednak że dopiero razem dadzą naprawdę fajny klimat.

Pałac Władcy Plag

repek na swoim blogu napisał notkę o przekładzie książki Palace of the Plague Lord C.L. Wernera którą w Polsce poznamy jako Pałac Władcy Plag. repek opowiada jak mu szło z tłumaczeniem tej powieści. Jeśli ktoś jest zainteresowany książkami Czarnej Biblioteki to powinien zajrzeć tutaj.

Świątynia Węża

C.L. Werner zajął się nowym cyklem Warhammerowym – powieściami o Szarym Proroku Thanquolu którego poznaliśmy w Zabójcy Skavenów – drugiej części przygód Gotreka i Felixa. Jakiś czas temu zapowiedziano drugą powieść o tym skavenie po Grey Seer, jest to Temple of Serpent.

Jej fabuła ma opowiadać o wyprawie Thanquola do Lustrii, jednak ponad to na razie nic więcej nie zdradzono. Ale za to ujawniono okładkę której autorem jest Ralph Horsley.Temple of Serpent

Blog na WordPress.com.

Up ↑