WFRP 3ed. – byłem, widziałem…

Ale nie w Krakowskim Bardzie a w Lublinie na Falkonie u trzewika. Ale pierw małe wyjaśnienie czemu od wtorku nic na blogu się nie pojawiło – we wtorek zalała mi się klawiatura i dopiero dziś jak wróciłem z konwentu miałem czas zakupić nową.

Ale wróćmy do trzeciej edycji którą to Ignacy Trzewiczek pozyskał i prezentował na Falkonie, podręczniki i inne gadżety można było obmacać i przejrzeć.

Zacznę od wydania, to prezentuje się świetnie, pudło wydaje się być solidne i raczej nie rozpadnie się po paru sesjach i nie będziemy zmuszeni do korzystania z reklamówki, cztery podręczniki są wydane na bardzo dobrym papierze, w pełnym kolorze, w miękkich okładkach, odniosłem też wrażenie że tekst napisany mniejszą czcionką niż w 2ed. ale nie miałem porównania żeby to stwierdzić na pewno.

Obserwacja pierwsza: Rozkładanie tego wszystkiego przed każdą sesją może potrwać troszkę czasu, zdecydowanie więcej niż wyjęcie podręcznika z plecaka i wyciągnięcie z woreczka dwóch kadziesiątek.

Obserwacja druga: Podręczniki mogą się rozejść dość szybko biorąc pod uwagę jak często będzie się z nich korzystać.

Obserwacja trzecia: Tak wielki box z masą różnych rzeczy aż prosi się żeby była w nim mapa Starego Świata lub Imperium rozmiarów A1, niestety niczego takiego tam nie ma.

Obserwacja czwarta: Całość zajmuje sporo miejsca, jeśli macie malutki stolik lub gracie w niewielkiej klitce a chcecie przejść na 3ed. znajdźcie większą powierzchnie.

W tekst podręczników nie miałem czasu się wgłębić, jedynie je przejrzałem strona po stronie, znajdziemy w nich trochę ilustracji znanych z drugiej edycji czy też parę z bitewniaka, obrazek z krasnoludzkim Zabójcą Trolli i poszukiwaczami przygód walczącymi w kanałach z goblinami z pierwszej edycji. Jest też sporo nowych obrazków, prezentują sobą różny poziom ale zdecydowanie większość z nich jest ładna i klimatowa, oddająca ducha Starego Świata. Tome of Adventures czyli podręcznik dla Mistrzów Gry to sto stron w którym znajdziemy informacje jak prowadzić, jak tworzyć scenariusze, jasno stwierdzone stwierdzenie że najważniejsza jest historia którą opowiadamy a nie mechanika i zasady. Poza tym jest tam także bardzo fajny bestiariusz, o niebo lepszy od tego z podstawki do 2 edycji, jest w nim sporo potworków, wystarczająco żeby każdy MG był zadowolony i nie miał problemu z wstawieniem przeciwnika dla graczy. Tome of Mysteries czyli podręcznik dla magów zawiera najważniejsze informacje fabularne o magach, magii, Kolegiach Magii, czarnoksięstwie oraz spory rozdział o tym jak odgrywać czarodzieja z krótkimi jednozdaniowymi poradami jak zachowuje się mag każdego Kolegium, podobny schemat znajduje się w Tome of Blessings czyli podręczniku o religii – tam mamy wystarczająco tekstu o religii i kultach w Imperium, herezji, zakonach, bogach oraz rozdział o odgrywaniu kapłanów różnych bóstw. Podręcznik główny zaś zawiera podstawowe zasady z którymi każdy powinien się zapoznać, informacje o tym jak grać, spory, dużo, dużo większy niż w 2ed. rozdział o Imperium, w którym znajduje się więcej informacji o samym państwie niż o jego przeciwnikach. Chociaż i te się znajdą 😉

Obserwacja pierwsza: To wciąż gra RPG. I wciąż dobry, stary Warhammer. Baliście się że będzie to kalka Warhammera Online? Niesłusznie i bezpodstawnie – wykorzystane właściwie zostały tylko grafiki z AoR, zresztą bardzo fajne grafiki.

Obserwacja druga: Dużo więcej tu tekstu o tym jak odgrywać postacie i jak prowadzić sesje niż w obu poprzednich edycjach.

Obserwacja trzecia: Tekstu jest więcej niż w drugiej edycji, żadna z informacji które znajdują się na kartach (włącznie z fabularnymi opisami profesji) nie powtarza się w żadnym podręczniku.

Zdaje się że nieodłączną częścią WFRP 3ed. będą te gadżety, jeśli ktoś z was jeszcze twierdził że kupi sobie 3ed. a potem większość tych rzeczy radośnie wywali to jest w błędzie. Przeróżne karty są ściśle powiązane z mechaniką i nie można ich sobie po prostu wyrzucić. Choć z drugiej strony nie wiem czemu miano by je wyrzucać, bo po wstępnym rozpoznaniu wydają się naprawdę bardzo ułatwiać grę.

Wykonanie gadżetów stoi na wysokim poziomie, tekturki są twarde, w pełni kolorowe z ładnymi rysunkami, karty są niewielkie, z drugiej strony to jednak plus bo jak już wspominałem – całość zajmuje sporo miejsca. Nie jestem pewien przeznaczenia wszystkich gadżetów ale zdaje się że wszystkie poza miernikiem postępu będzie się wykorzystywać, ten jeden na prawie na pewno będzie można olać.

Obserwacja pierwsza: Karty postaci są słabe i totalnie nie nadające się do kserowania, będę musiał wyprosić u Jagmina żeby zrobił jakąś porządną. Jeśli jednak będziecie woleli korzystać z tych które znajdziecie w boxie nie bójcie się że tekst który na niej napiszecie się zmaże, papier dobrze dobrano 😉

Obserwacja druga: Naprawdę tego wszystkiego dużo i choć sporo kart odpadnie jeśli np. nie będziemy mieli w drużynie maga to i tak to sporo rzeczy i istnieje obawa że mogą się pogubić. A wszystko jest chyba w jednym egzemplarzu. W każdym razie karty profesji na pewno są po jednej.

Obserwacja trzecia: Brakuje jakiś ładnych opakowanek w które gracze mogli by wpakować swoje rzeczy, tj. kartę profesji, zdolności, czarów, ran i czegokolwiek innego. Przez to przed każdą sesją trzeba będzie się doszukiwać co kto miał.

Obserwacja czwarta: Jest tu parę fajny kart lokacji które zdaje się działają jak Wolsungowe scenerie.

Na osobny akapit zasługują kostki, są wielokolorowe, nie wiem jeszcze do końca jak się układa pulę do wykonania testu, w każdym razie chyba zawsze rzuca się sporą ilością, same kości są ładnie wykonane i starannie, nie ma żadnych problemów z odcyfrowaniem znaczków.

Obserwacja pierwsza: Nie wiem czy przypadkiem kostki nie ograniczą mi tego jak prowadzę, interpretacja wyniku po prostu może iść całkowicie nie na rękę MG czasami. Być może istnieją jednak zwykłe testy na poziomie sukces/porażka ale nie jestem tego pewien.

Obserwacja druga: Kości jest za mało, do komfortowej gry będzie potrzeba ich więcej.

Konkluzja: To wciąż jest gra RPG, w pełni tego słowa, choć zawiera sporo różnych planszówek to raczej mają na celu ułatwianie gry niż spłycanie jej, bardzo ważna jest historia i odgrywanie postaci co jest niejednokrotnie podkreślone w podręcznikach. Zdaje się że po prostu głównym targetem jest młodsze pokolenie choć i ktoś kto gra w RPG od dawna powinien poczuć się jak u siebie. Bo to gra fabularna, w żadnej mierze planszówka.

Reklamy

7 thoughts on “WFRP 3ed. – byłem, widziałem…

Add yours

  1. A dla mnie to te 3 podręczniki to chamskie wyciaganie forsy, co nowego/innowacyjnego wymyślili panowie z FFG że mam wyrzucić w diabły podręczniki z poprzednich edycji(akurat o magii i kapłanach był dość sute)??

  2. „Obserwacja trzecia: Brakuje jakiś ładnych opakowanek w które gracze mogli by wpakować swoje rzeczy”

    Nie brakuje, są w pudełku. Takie tekturowe pudełeczka, oryginalnie rozłożone na płasko.

  3. @Nightwind, dzięki 🙂

    @Lothor Mordredsson, idźmy dalej twoim tokiem rozumowania – co takiego niesamowitego i innowacyjnego było w drugiej edycji że nie nazywasz jej wyciąganiem kasy? To po pierwsze. Po drugie kto ci każe wyrzucać w diabły jakiekolwiek podręczniki? Ja wciąż grając w 2ed. używam przygód i podręczników z 1ed.

    @Yubi, dzięki za informację! Musiały umknąć mojej uwadze.

  4. Ja to w ogóle głupi jestem, bo nie rozumiem jak cokolwiek w RPG można nazwać wyciąganiem kasy… Nikt przecież nie zmusza do kupowania czegokolwiek, można świetnie bawić się jednym jedynym podręcznikiem kupionym na początku RPGowej kariery. Wyciąganiem kasy mogą być np. części zamienne do samochodu – musisz kupić jak się zepsują, bo nie pojedziesz. A RPG? Zabrania ktoś komuś grać w OD&D, WFRP 1e czy, dajmy na to, Zew Cthulhu?

    RPG to jedyna chyba rozrywka, w której błąd tkwi w samym sednie modelu biznesowego. Aby grać w grę, której istotę stanowi wyobraźnia, nie potrzeba w ogóle żadnych materiałów, poza kostką, kawałkiem kartki i ołówkiem. A i kostkę można zastąpić czymś innym.

  5. Byłem,widziałem,dotykałem i w 100% potwierdzam. Chociaż sam wcześniej myślałem że będzie za dużo kolorowych gówienek,na których szukanie poświęci się pół sesji, to po zapoznaniu się z informacjami serwowanymi przez FFG i obejrzeniu podręczników na Falkonie muszę stwierdzić że dostaniemy porządny kawał pozytywnych innowacji. Jeśli chodzi o karty – z tego co przeglądałem karty umiejętności,a zdaje się że i czarów występują w kilku egzemplarzach, tak że każdy będzie mógł ułożyć sobie talie swojich skilli. Nareszcie skończy się dopytywanie przez mniej zaznajomionych z mechaniką graczy „A jak działa znajdowanie drogi na pustkowiach chaosu?” podczas sytuacji z którą nie ma to nic wspólnego. Poprostu sobie zerknie i będzie wiedział o co chodzi i jakimi umiejętnościami dysponuje. Zresztą, sam nieraz trafiam na problem „A jak działało krasomówstwo ?”, związany z korzystaniem z rzadko używanych umiejętności, a który zmusza do przerwania sesji przez poszukiwania opisu w podręczniku.Ten problem zniknie. Może i będzie się to dłużej rozkładać na początku, ale czym jest 10min przygotowania więcej przed sesją, wobec braku przerw na wertowanie podręcznika w trakcie gry ?
    Idąc dalej – kości i rzuty. Całość zapowiada się naprawde fajnie, mechanika jest jasna,dość jednoznaczna, a pomimo iż daje więcej informacji na temat wyniku testu, pozostawia wciąż dużo miejsca na prywatną interpretacje. Jeśli okaże się jeszcze szybka to osiągne pełnie szczęścia. Nie będe mówił o części fabularnej,bo poprostu sie w nią nie wgłębiałem, ale WH3 zdaje się dawać to co powinna mieć w sobie nowa edycja starego systemu – nowe rozwiązania które sprawią że gra będzie płynniejsza i przyjemniejsza, przy jednoczesnym zachowaniu starego klimatu. Nie mylicie się jeśli pomyśleliście, iż już niebawem stane się akcjonariuszem spółki Właściciele Podręcznika SPZOO.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: