WFRP 3 już w sprzedaży

Sklepy w USA i Kanadzie już w tym tygodniu mają rozpocząć wysyłkę zestawów podstawowych do trzeciej edycji, reszta świata musi poczekać jeszcze z tydzień lub dwa zanim tam Warhammer dotrze. Pomimo że prawdziwi erpegowcy – którym wystarczy tylko kartka i ołówek a używanie kart, żetonów i innych takich jest śmieszne i żałosne – byli tacy pewni że 3 edycja w ogóle nie wypali i będzie zalegać na półkach nie mieli ani krzty racji (co nie jest dziwne) ponieważ FFG ogłosiło że zszedł im już cały nakład Core Setów i w połowie grudnia powinna się rozpocząć sprzedaż dodruków.

Reklamy

11 thoughts on “WFRP 3 już w sprzedaży

Add yours

  1. Jedzmy kupę, miliardy much nie mogą się mylić.

    Nie mówiłem, że się nie sprzeda. Sprzedał się nakład D&D 4e to czemu nie miałby się sprzedać WFRP 3 szczególnie, że zamknięto linię 2 edycji. Systemy komercyjne zawsze się sprzedają, taka jest ich rola. WFRP 3 jest piękne ale moim zdaniem poszli w zła stronę. Owszem, przyciągnie to mnóstwo nowych graczy ale pokaże im coś czego nie ma w pozostałych RPG. To wymusi (już wymusiło) na twórcach nowych RPG pójście w tą stronę. Reszta zostanie zmieciona w jeszcze większą niszę. Co się stało z dobrą treścią, schludnym wydaniem i mnóstwem radochy z gry? Teraz każda gra musi mieć kubki, koszulki, kostki, żetony, karty, mapy (tego WFRP 3 akurat nie ma), figurki. A wszystko to w przeciętnej lub marnej jakości.

    Nie kupiłem Rogue Trader’a i nie kupię WFRP 3. Jak wyjdzą po polsku, dołączę do kolekcji, tyle. Niech żyje Malleum Chaotis.

  2. Raziel, chyba nikt z nas, krytykujących WFRP 3 nie wątpił, że gra się rozejdzie „od razu”. Jest zbyt ładna, żeby nie znalazło się 20k ludzi chętnych, by kupić nową edycję. System musiał się sprzedać.

    Za to szczerze wątpię, czy się utrzyma przez długie lata, jak np. Midnight. FFG zrobi dobrą kasę na podstawce, ale sądzę, że po kilku dodatkach przerwa między kolejnymi wzrośnie, aż za 3-4 lata firma zamknie linię – tak, jak zamknięto Blue Planet, Dawnforge, Midnighta, Mutant Chronicles.

  3. Jagmin, w żadnym wypadku nie kierowałem tej wypowiedzi konkretnie do ciebie, jeśli poczułeś się urażony to przepraszam, to zresztą tyczy każdego czytelnika mojego bloga.

    Tego zdania z muchami i kupą nienawidzę.

    Enc, nie wiem jak ty ale ja przeglądam dosyć szczegółowo różnorakie fora Warhammerowe, co oczywiste zresztą 😉 i odnosiłem się raczej tu do wypowiedzi krytykantów które pojawiły się nie długo po ujawnieniu WFRP 3ed. a byli zarówno zagraniczni jak i polscy narzekacze którzy byli tak niesamowicie pewni że FFG sprzeda 3 egzemplarze a reszta będzie leżeć na półkach bo nikt shitu nie kupi i wreszcie ta wredna firma która zniszczyła nam Warhammera pójdzie do piachu. Naprawdę takie wypowiedzi się zdarzały, wystarczy poszukać. I to do nich się głównie odnosiłem.

    A czy utrzyma się długie lata? Nie wiem, na pewno marka WFRP nie zniknie pozostaje tylko pytanie czy będzie pamiętana jako 3 edycja czy jako undegroundowa scena 2ed.

    W sumie to wolałbym 2 ed. 😉

  4. Wiem, że nie mówiłeś tego o mnie. Ale drażni mnie zachwycanie się kolejnym bublem marketingowym. Jako kolekcjoner i esteta lubię piękne rzeczy ale nigdy nie nabyłem czegoś tylko i wyłącznie dlatego, że jest piękne. To tylko piękna fasada z pięknymi kolorowymi gadgetami. Przekaz WFRP 3 jest jasny: graj tak jak my mówimy albo wcale. Po części o to mi chodziło, bo czymże jest gra jeżeli używamy tylko jej wycinka? Jednak poszło to w złą stronę.

  5. Bubel marketingowy? Jesli nakład schodzi w przedsprzedaży, to jest to raczej geniusz marketingowy – lepszą promocję trudno sobie wyobrazić.

    Linia zdechnie za cztery, pieć lat? A ile była na rynku 2 ed?

    Zgadzam sie Razielu – na forach, przynajmniej polskojęzycznych, całkiem często zdarzały się wypowiedzi pokroju: nikt za to tyle nie zaplaci i na szczęście 3 ed zdechnie zanim powstanie. Reasumując – jak cos nie pasi mi, to jest do kitu, a jak ktoś tego nie widzi, to jest jak jedna z milionów much.

    Miliony „much” grają w rgp. Miliony „much” słuchają muzyki. Miliony „much” surfują po sieci…

  6. Ale chyba nie o geniusz marketingu tu chodzi tylko o samą grę. Nigdy nie mówiłem, że się nie sprzeda coś co wygląda jak cukiereczek. Dla samych grafik sam bym kupił ale jako RPG jest to dla mnie bezwartościowe. Czego uczy ta gra, że by się dobrze bawić potrzeba nam tylu gadgetów?

  7. Bawi mnie niewymownie podejście mnóstwa osób, które nie grały, nie widziały, ale są oczywiście uprzedzone i pałają słusznym gniewem. Zarówno na polskich forach, jak i amerykańskich, choć na tych pierwszych widuję ich więcej (widać taka już nasza specyfika…).

    A bawi mnie to dlatego, że pamiętam festiwal rzucania odchodami, jaki miał miejsce, kiedy wychodziła druga edycja. I co? I wyszła, odniosła sukces, zdobyła grono fanów, a teraz historia dokładnie się powtarza.

    Osobiście czekam na pierwszą porządną, obiektywną recenzję opartą o rzeczywiste doświadczenia z gry, a nie z obejrzenia pudełka i gadżetów. Pozbawioną fanbojstwa którejkolwiek ze stron. Najpierw pewnie jednak muszą opaść nieco emocje 😛

  8. Tu się wyjątkowo z Tobą zgodzę. Choć nie tyle mnie bawi takie zachowanie co irytuje. Jednak sam popadłem w ten stan. Nie podoba mi się to co zrobiono z WFRP już od drugiej edycji. Jestem tylko kolekcjonerem ale moja przygoda z RPG zaczęła ie od WFRP i dlatego nie mogę sobie darować. To jest tylko moje subiektywne odczucie. Za głosy innych nie odpowiadam. Ja w ten system nie zagram choćbym chciał ale nie chce i w tym tkwi problem. Nadal mam ochotę na WFRP 1 ale już nie na 2 a tym bardziej na 3.

  9. Hm, to ja tak z ciekawości spytam – co Ci się aż tak nie podobało w drugiej edycji? Bo poza kwestiami mechanicznymi tak naprawdę jedyną zmianą było posunięcie historii naprzód o 10 lat – dla drużyny grającej od 1 ed przecież w żaden sposób nieobowiązkowe. Ba, w moim osobistym odczuciu mechanika 2 ed zmieniła się znacząco na plus (zwłaszcza jeśli chodzi o system magii). Bez żalu przesiadłem się z pierwszej edycji, co zrobię zapewne i teraz, jeśli zmiany dokonane w 3ed okażą się sensowne i ułatwiające grę. Zwłaszcza, że timeline został cofnięty przed Burzę Chaosu, czyli mniej więcej do stanu z 1 ed – ukrytego zagrożenia i wewnętrznych wrogów.

    Tylko ja się nie przywiązuję do mechaniki i nie chce mi się o niej flejmować. Liczy się to, czy się sprawdza.

  10. Po prostu mam ochotę na 1 edycję. Możesz uznać, że dla mnie 2 i 3 nie ma tego „czegoś”. To częsta przypadłość kolejnych edycji ale są chlubne wyjątki jak SR4 czy KULT 3 o korowodzie ZC nie wspominając.

    Ja nie pisze recenzji niewydanego (do niedawna) podręcznika. Ba, nawet go nie oceniam. Ja tylko komentuję. Widzisz różnicę? To nie jest gra, w którą chciałbym zagrać. Rozumiem twoje zdanie i mam podobne ale czemu to u mnie szukasz potwierdzenia, że WFRP 3 jest fajne? Zapytaj Raziela, on przynajmniej dotykał pudełka.

  11. Kiedy ja nie szukam u Ciebie potwierdzenia 🙂 Ja się tylko pytam z ciekawości, czemu lubisz pierwszą edycję a drugiej już nie. Nie oskarżam Cię też o pisanie recenzji, ta uwaga była pod adresem autora tekstu podlinkowanego w najnowszym poście Raziela.

    Jak już napisałem – nie chce mi się flejmować. I nie próbuję tego robić 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: