„Fałszywi Bogowie” – recenzja

Fałszywi BogowieZiarno herezji kiełkuje. 

Trwa Wielka Krucjata, która otworzyła ludzkości drogę do gwiazd. Imperator oddał dowodzenie swemu ulubionemu synowi, Wojmistrzowi Horusowi. Jednak wśród wojsk Imperium źle się dzieje. Horus nadal zmaga się z gniewem i zazdrością swych braci prymarchów, a kiedy odniesie ranę na planecie Davin, będzie musiał stawić czoła także własnym wewnętrznym demonom. Czy osłabiony Horus będzie w stanie oprzeć się pokusie Chaosu?

Epicka saga Herezji Horusa trwa w części drugiej cyklu. Los galaktyki spoczywa w rekach jednego człowieka, który musi dokonać wyboru: lojalność czy herezja?

Fałszywi Bogowie to drugi tom w cyklu Herezja Horusa, jego autorem jest Graham McNeill, weteran prozy Warhammerowej znany fanom między innymi z cyklu o kapitanie Ultramarines Urielu Ventrisie i trylogii opowiadającej dzieje Sigmara Młotodzierżcy. McNeillowi przypadło ciężkie zadanie kontynuowania świetnego otwarcia cyklu jakie zaserwował nam w Czasie Horusa Dan Abnett, jednakże z radością mogę powiedzieć że wywiązał się z tego zadania wspaniale.

W Fałszywych Bogach, tak jak w poprzednim tomie śledzimy losy Garviela Lokena, kapitana Legionu Synów Horusa, jego oczami kontynuujemy obserwowanie Wielkiej Krucjaty która jest ludzką próbą podbicia galaktyki. Dodatkową perspektywę tak jak poprzednio zapewniają nam upamiętniacze których spojrzenie na całokształt największego przedsięwzięcia w dziejach ludzkiej rasy mocno się różni od punktu widzenia transludzkich Adeptus Astartes. McNeill radzi sobie od Abnetta troszkę gorzej z opisywaniem bohaterów i przedstawianiem nam ich dylematów, jednak nie jest daleko w tyle. Horus i Loken dalej rozdarci są słusznością wojen jakie prowadzą, poeta Ignace Karkasy zaś jako jedyny dostrzega nieludzkość Kosmicznych Marines.

Fabuła Fałszywych Bogów to bezpośrednia kontynuacja Czasu Horusa i akcja zostaję podjęta kilka tygodniu po zakończeniu wydarzeń z tomu pierwszego. Dowodzona przez Mistrza Wojny 63 Flota Ekspedycyjna udaje się do systemu Davin który kilka dekad przed wydarzeniami książki został wcielony do Imperium Człowieka przez połączone siły Wilków Luny i Głosicieli Słowa, sprowadza ich tam zdradziecka rebelia Eugana Temby, człowieka którego Horus mianował gubernatorem Davina. Wojna na Davinie służy jako prolog ilustrujący narastający wśród Synów Horusa rozłam zaś trop mrocznego spisku na jaki wpada Loken tylko pogłębia rosnącą nieufność pomiędzy Braćmi.

Celem powieści było ukazanie nam dokładnego przebiegu jak Mistrz Wojny Horus Luperkal, największy i najwspanialszy czempion ludzkości stał się najpodlejszym zdrajcą i sługą Mrocznych Potęg Chaosu i z tego zadania Graham McNeill wywiązuje się znakomicie. Upadek Horusa jest wydarzeniem tragicznym i smutnym, zmiany jakie w nim zachodzą nie są całkowicie dokonane z własnej woli. Dodatkowego tragizmu sytuacji dodają nieudolne próby ratowania Mistrza Wojny przed jego smutnym losem przez różne postaci bliskie Horusowi, w tym pewną której fani Warhammera 40,000 by się nie spodziewali.

Jako że Herezja Horusa to militarna s-f mamy tu dużo krwawych starć pełnych eksplozji i szczęku mieczy i z opisami konfliktów McNeill radzi sobie wyśmienicie. Starcia na Davinie z wrogiem jakiego Astartes nigdy w życiu by się nie spodziewali, świetnie ilustrują nastrój nadchodzących czasów kiedy wszystko to co dotąd uważano za całkowicie niemożliwe stanie się mroczną rzeczywistością. Autor także radzi sobie z opisywaniem narastającego konfliktu i rozłamu pomiędzy Astartes kiedy tragiczne wydarzenia jakie mają miejsce na Davinie dzielą Legion na dwa obozy zamiast jednoczyć.

Tak jak i Czas Horusa, Fałszywi Bogowie służą jako doskonałe wprowadzenie do świata w którym istnieje tylko wojna, zostają tu przedstawione i wytłumaczone koncepty doskonale znane wyjadaczom, jednakże w świeży i nienachalny sposób. Dowiadujemy się więcej o różnych Legionach Astartes, o działaniu Imperium i niszczycielskiej mocy Chaosu.

Fałszywi Bogowie to porządna kontynuacja Czasu Horusa, wątki które Abnett wprowadził, McNeill świetnie rozwinął i nadał im dalszy kierunek. Jest to kawał dobrego militarnego science fiction w której poznajemy źródła największej wojny domowej jaka wstrząsnęła galaktyką. Polecam.

Dziękuję wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie książki do recenzji.

Autor: Graham McNeill
Tytuł: Fałszywi Bogowie 
Tytuł oryginału: False Gods
Przekład: Michał Kubiak
Oprawa: zintegrowana
Tom w cyklu: 2
Cykl: Herezja Horusa – Warhammer 40k
Seria: Obca Krew
Data wydania: 24 sierpnia 2012
Wydawca: Fabryka Słów
ISBN-13: 978-83-7574-623-5
Wymiary: 125 x 195

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: